2025-10-18
Kanada 2025
Autor:
We wrześniu były urodziny mojego syna Ernesta i mojej zmarłej wnuczki Rozalinki, a więc odwiedziłem moją "kanadyjską" rodzinę – moje dzieci Agatę i Ernesta i ich dzieci Isę i Antosia. Była też okazja do odwiedzenia grobu mojej kochanej wnuczki Rozalinki (córka Agaty).
Isa zapala świeczkę dla siostry Rozaliny.
Mieszkałem u Agaty i Isy, który odstąpił mi swój pokój na tydzień.
Niestety, musiałem udać się do oddziału pomocy doraźnej w szpitalu w Ottawie w związku z moją powiększoną prostatą i pęcherzem. Za samo zarejestrowanie w szpitalu musiałem zapłacić CA$ 1250. Gdybym miał "ubezpieczenie podróżne", to ta opłata byłaby pokryta. Człowiek uczy się najlepiej na swoich własnych błędach...
Następnego dnia pojechałem z Ernestem do Toronto i tam spędziliśmy kilka godzin z Antosiem. Pojechaliśmy do specjalnego muzeum, w którym są olbrzymie makiety największych miast kanadyjskich. Antoś był zafascynowany miniaturowymi modelami budynków, poruszających się pojazdów, a nawet ludzi. W powrotnej drodze do Ottawy Ernest prowadził mój samochód, co pozwoliło mi na lekkie zrelaksowanie (lekkie, bo Ernest lubi bardzo szybką jazdę). 😵💫
Moja pierwsza rodzina… bez Rozalinki.
Moje obie rodziny (niepełne)… bez Rozalinki.
* Numer edycji portalu pozostaje niezmieniony (16.7).
Kategorie: KANADA | PERSONALNE | ROCZNICE
O AUTORZE
Robert Dłutek – ten szalony facet, któremu wydaje się, że Rodzina jest w jakimś stopniu zainteresowana swoją własną historią...
(Moimi rodzicami byli Jerzy Dłutek i Amelia z domu Geryszewska. Jestem wnukiem dwóch par: Ignacy Dłutek i Izabella z domu Sokołowska oraz Walenty Geryszewski i Anna z domu Witkowska.)
